Historia Plaży Stogi

Terytorium między Wisłoujściem a Górkami, na którym położone są Stogi tworzyło tzw. Mierzeję Zewnętrzną lub Przednią, zaś kilka subregionów- Mierzeję Gdańską (Danziger Nehring). Wydmy ciągnęły się nieprzerwanie od Sopotu do Sztutowa. Las iglasty i liściasty oddzielał wybrzeże morskie od łąk położonych na Wyspie Sobieszewskiej, na Stogach i rozciągających się po Ostrów.

W okresie Średniowiecza teren Gdańska kilkakrotnie zmieniał swoją przynależność państwową: od X do XIII wieku ( z przerwami) był pod władzą Piastów; w okresie rozbicia dzielnicowego stał się stolicą niezależnego księstwa pod władzą księcia Świętopełka, który toczył przez piętnaście lat ciężkie boje z nowym, groźnym sąsiadem- Krzyżakami, chcącymi koniecznie opanować Mierzeję. Jego następca, książę Mściwój II przekazał w 1282 roku swe dziedzictwo pomorskie Przemysławowi II, późniejszemu królowi Polski. W 1308 roku Krzyżacy podstępnie opanowali Gdańsk, a następnie zajęli całe Pomorze Gdańskie (do 1466r.). Źródła pisane zawierają informacje o terenach, na których później powstała osada Stogi. Płynęły tędy dwie rzeczki: Wielki Warzychód i Mały Warzychód. Łąkę w tym miejscu posiadali rybacy z gdańskiego Osieku.

W przywileju z 28 VI 1277 r. książę Mściwój II nadał klasztorowi oliwskiemu łąki, których położenie da się usytuować na Stogach. Krzyżacy ponowili przywilej w dniu 6 IX 1330 r. przekazując klasztorowi dwie łąki. Na terenie Stogów znajdowała się buda koniuszego krzyżackiego dozorującego łąki i wypas koni (stąd jego tytuł). Stogi należały do komturstwa gdańskiego. Wśród wsi biorących udział w sianokosach na łąkach Koniusz krzyżackiego koło późniejszych Stogów źródła wymieniają m.in. Gorke, Bonsack (orki i Sobieszewo) i Clunping (Stogi). Około 1400 r. w Górkach (Zachodnich) rezydował starosta, były dwa ogrody i karczma. Wieś Crakau położona była na wyspie o nazwie Nicaricovitz (stąd zniekształcone: Krakowiec) została lokowana na prawie polskim 8 III 1424 r. przez komtura gdańskiego Konrada vin Baldershiem na rzecz starosty (sędziego) Hansa Vrossa. Przez wieś płynęły strumyki : Cracauer Laake (Krakowska Łacha) i Cebrzyk. Źródła krzyżackie podają, że mieszkańcy Krakowca zobowiązani byli do zwiezienia do zamku gdańskiego 5 promów siana z łąk Górek i z Breslaw. Ludność ze wsi Przemysław, którą krzyżacy lokowali na prawie niemieckim, przeniesiono na inny teren. Bardzo możliwe, że ich nowa osada o takiej samej nazwie znajdowała się na terenie obecnych Stogów.

Na początku XV w. były co najmniej trzy osiedla na prawie polskim: Krakowiec, Górki i Sobieszewo; ponieważ Zakon nie lokował wsi na prawie polskim, musiały one zatem istnieć przed 1309 r. (tzn. przed zajęciem Pomorza Gdańskiego przez Krzyżaków).

Od Średniowiecza Stogi były osadą położoną na prawym brzegu Martwej Wisły, przy pradawnym szlaku na Mierzeję. Składowano tu krzyżackie zapasy siana w stogach i stąd się wzięła nazwa miejscowości Stogi (niemieckie Haudebude). W źródłach krzyżackich pojawia się wieś rybacka Stogi lokowana na prawie polskim. Jednego z pierwszych zapisów wsi dokonano w 1379 roku. W średniowieczu istniała tutaj karczma. Karczma płaciła czynsz do zamku: I grzywnę, 40 kur oraz z 4 mórg I grzywnę. Najpopularniejszym dniem składania opłat był tradycyjnie dzień św. Marcina. Do obowiązków karczmarza należała służba wartownicza nad brzegiem morza. Mógł posiadać za to (podobnie jak inni okoliczni karczmarze) kawałek pola lub łąki, mógł łowić ryby, korzystać z drewna lasu. Obowiązki zagrodników znamy z pobliskiego Krakowca. Musieli ścinać i zwozić siano z 4 mórg łąki, dostarczać ryby koniuszemu lub w zamian płacić 3 grzywny rocznie, przewozić siano na 5 promach (ale za każdy prom otrzymywali 90 bochenków chleba i beczkę piwa Torkopill). Odpłatnie pracowano przy sianokosach (I włóka i 6,5 morgi). Czynności te dotyczyły również ludności z Górek i Breslau. Za to mogli ciąć drzewo w lesie i zbierać chrust, ale tylko na swoje potrzeby, nie na sprzedaż. W czasie wielkiej wojny z Zakonem, której przełomowym wydarzeniem była bitwa pod Grunwaldem (15 VII 1410) po tejże bitwie kilkuset osobowy oddział wojsk litewskich wlk. Księcia Witolda wyprawił się dalekim zagonem aż nad Bałtyk po owe zapasy siana.

Z czasem powstało w Stogach osiedle rybackie. Sprzęt rybacki był zróźniecowany. Rybacy tworzyli spółki, tzw. Maszoperie; łączyli w swoim kręgu kilka zawodów: byli rybakami i jednocześnie bursztynnikami, szkutnikami, szewcami, rogownikami. Do połowów wykorzystywali sieci (tzw. Kajtle), pływaki z kory, tzw. Szelki do wyciągania sieci robionych z lnu i konopii; linki z łyka i włosia końskiego. Łowili łososie, sandacze, szczupaki, karpie, leszcze,węgorze, dorsze i śledzie, a potem nosili amulety z płytek kostnych jesiotra lub kręgów suma. Łowienie jesiotrów zostało zastrzeżone wyłącznie dla Zakonu (istniał specjalny urząd mistrza jesiotrowego). Specjalne punkty, odcinki rybackie wybrzeża morskiego były rozmieszczone w XIII wieku od Żarnowca po Wisłoujście. W ich granicach było wyznaczonych kilka miejsc połowu- toni rozległych na ok. 800 m długości. Z osady rybackiej prowadziły do nich tzw. Drogi morskie (Seewege). Czasami na wodzie pojawiały się egzotyczne okazy: wieloryby i delfiny.

W handlu z braku pieniędzy posługiwano się nacinanymi patyczkami. Obroty handlowe wyraźnie wzrastały w okresie wielkiego postu. Rybacy zobowiązani byli do składania czynszu w wysokości ¼ połowu, a Kościołowi również składali dziesięcinę rybną. Wolno im było zbierać bursztyn, choć ten przywilej- regale bursztynowe- był zarezerwowany wyłącznie dla Krzyżaków; w Królewcu istniał urząd mistrza bursztynowego. Wielki mistrz Karol z Trewiru potwierdził prawo rybaków gdańskich do zbierania bursztynu i połowy ryb. Zbieracze stali zanurzeni w wodzie i wyławiali kawałki bursztynu z dna morskiego. Wyrabiali z niego krzyżyki, różańce, biżuterię, kości do gry, które Zakon sprzedawał do Lubeki i Brugii. Dzienna zapłata wynosiła 2 szylingi/ I skojec i beczkę piwa po pracy. Jako ciekawostkę można nadmienić, że w XVII wieku Janowi III Sobieskiemu ofiarowano koronę wykonaną z jednej bryły bursztynu. Dzieci bawiły się drewnianymi łódeczkami, zimą ślizgały się po lodzie na kościanych łyżwach. Po odzyskaniu przez Polskę dostępu do Bałtyku w 1466 roku rozpoczęły się dalsze spory z wielkim mistrzem Zakonu o założenie nowego cechu bursztyniarskiego i rabunek przez Gdańszczan i Elblążan na Sambii, zaś mieszczanie tych miast kłócili się między sobą, ze względów handlowych, o granice Mierzei Wiślanej, w czym im nawet nie przeszkadzała często powtarzająca się powódź nad Wisłą.

W średniowieczu i w epoce Odrodzenia mieszkańcy Stogów mogli uczęszczać do najbliższych w okolicy kościołów: w Bonsack/Sobieszowie, gdzie znajdowała się prawdopodobnie parafia. Proboszcz z Sobieszowa posiadał na Stogach łąkę. Albo wędrowali do Wisłoujścia oraz do kościoła św. Barbary w Gdańsku. Reformacja, która objawiła się w Gdańsku w 1525 roku, w osiem lat po wystąpieniu Lutra, osiągnęła sukcesy, zmieniając, aż do XX wieku wyznaniowe oblicze miasta. W VXI w. budowano na Stogach liczne dworki bogatych patrycjuszy gdańskich, od nazwisk których wzięły swą nazwę. Przyjęto zresztą powszechnie przez długie lata, aż do XX wieku nazywać domy właścicieli od ich nazwisk. Nazwy się zmieniały wraz ze zmianą właścicieli. Ziemia stała się dobrą lokatą kapitału.

Stogom poświęcono kolejne dwa źródła pisane: normatywne: przywileje króla Zygmunta Augusta z 1552 roku. W gdańskich źródłach skarbowych z 1530 r. odnotowano tu zarówno karczmę, jak też osiedle rybackie. W tym czasie sołtysem wsi był niejaki Seweryn Moldenhauer. Znamy także niektórych XVI-wiecznych mieszkańców Stogów: Jakob Malcke, Krzysztof Dobroczek, Peter Petcke, Georg Lincke. W XVII wieku na Stogach mieszkały 33 rodziny, w tym 4 rzemieślników, 1 bakałarz (nauczyciel), i strażnik wybrzeża. Ludzie mówili po polsku, kaszubsku, w dialekcie dolnopruskim. Areał wynosił 31 mórg. W XVII wieku czynny był w osiedlu browar. Handlowano różnymi gatunkami piwa. Powszechne były zakazy sprzedaży wódki i piwa podczas mszy św. W niedziele i święta. Uprawą chmielu zajmowali się zagrodnicy, płacący specjalny podatek Hoppengeld. W mieście istniał osobny cech browarników Schoppenbrewere, wchodzący w skład tzw. Trzeciego Ordynku. Browarnicy nie sprzedający własnego piwa nie mieli wstępu do Dworu Artusa. Uważano, że mycie się w białym piwie miało zapewnić piękną cerę, a stopom- odzyskanie sił.

Wśród gęstych lasów urządzano polowania; zwierzyny było mnóstwo: jelenie, sarny, łosie, wili, lisy, niedźwiedzie. W jednym z nich uczestniczył król Jan Kazimierz Waza. Król przybył do Gdańska 19 IX 1651 roku, gdzie na jego cześć wydano wspaniały festyn z fajerwerkami: linoskoczek popisywał się na murach ratusza, opat oliwski podarował królowi zegar bursztynowy, szkatułkęi pieska.

W XVI-XVII wieku Stogów niestety nie ominęły toczone w tym czsie wojny. Bliskość ważnej twierdzy Wisłoujście powodowała, że Stogi zawsze znajdowały się w zasięgu działań zbrojnych walczących stron. W 1520 roku sprzymierzone z Krzyżakami siły niemieckie z Rzeszy obległy Gdańsk, nie mogły go jednak zdobyć i wycofały się.

W XVI-XVIII wieku Stogi znacznie się rozbudowały posiadając kilka traktów drogowych, w tym tzw. Drogę pocztową, ciągnącą się z Berlina do Królewca, której pozostałością jest fragment obecnej ulicy Tamka i Sówki, oraz drogę środkową Mittelweg, widocznie rozdzielającą Stogi na dwie części, tak jak na mapie z 1630 roku. Krakowiec dzielił się na dwie części: nad Wisłą i przy lesie. Nad samą Wisłą biegła od wieków ścieżka flisaków wiślanych, zwana holowniczą. Flisak ciągnął za pomocą liny statek, przeważnie w górę rzeki, po wyładowaniu zboża do spichrzów w Gdańsku. Flisacy już w średniowieczu mieli przy kościele św. Barbary swój szpital; mieszkali w szałasach lub budach nad Wisłą, na terenie dzisiejszej Przeróbki (nazwa wzięła się od przysypywania, wietrzenia zbóż). Za zarobione pieniądze hulali w pobliskich karczmach na Stogach i w słynnej Gęsiej Karczmie, którą w XVIII wieku odwiedził car Piotr I i król August II. Słabość polityczna Rzeczypospolitej i agresja sąsiadów doprowadziły kraj do rozbiorów. W 1772 roku nastąpił I rozbiór Polski: Prusy zagarnęły Pomorze Gdańskie, ale Gdańsk na skutek zdecydowanej postawy mieszkańców i akcji dyplomatycznej pozostał przy Koronie, choć odcięty od reszty kraju i narażony na szykany pruskie. Dopiero w czasie II rozbioru (1793) terytorium Gdańska po krótkim oporze dostało się w obręb Królestwa Prus.

Władze Pruskie dużą wagę przykładały do spraw szkolnictwa. Najwcześniej w Europie wprowadziły powszechny obowiązek szkolny. W 1798 roku na Stogach uczył dzieci nauczyciel Dawid Kramer, na Krakowcu Karl Efraim Eckermann

Na północ od Stogów ciągnie się nadmorski pasm wydm porośniętych lasami. Lasy te zostały doszczętnie w czasie wojen w XVII wieku.

Gdy odsłonięte piaski wydm zaczęły wędrować zasypując osiedle, utrwalono je ponownie, sadząc sosny. Dokonał tego obywatel Gdańska, Duńczyk z pochodzenia Sörn Björn. Dawny kupiec ożeniony z córką kaznodziei z Wisłoujścia osiedlił się w Gdańsku i został później inspektorem morskim. Zrealizował on zamierzenia niemieckiego naukowca z Wittenburgii, prof. Titiusa w sprawie ochrony wydm. Duńczyka interesowało nie tylko pochodzenie bursztynu, a;e i uprawa takich roślin, jak olchy, wierzby, różne odmiany traw, przede wszystkim zaś trzciny wydmowej. Hildebrand opublikował w 1810 roku pracę na temat flory i fauny Stogów. S.Björn osuszył tereny wokół Pustego Stawu i urządził park, ogród botaniczny, ptaszarnię pełną egzotycznych ptaków, miał nawet pancerniki i okazy roślin z Paragwaju. Zgromadził w nim bogatą kolekcję minerałów z całego świata, piaski z egzotycznych wysp i wybrzeży, skały, kamienie szlachetne i półszlachetne, zbiór muszli i pereł. Niewątpliwie wielką ozdobą była chatka Eskimosów pokryta skórami z reniferów, w której wnętrzu witały dwie figury Eskimosów odzianych w focze skóry siedzące na ławce z żeber wieloryba. W parku znajdowała się sztuczna grota z autentycznymi stalaktytami, fragmentami raf koralowych i wypchanym wężem parometrowej długości. Na plaży widać było łodzie i sieci rybackie. Kolekcjonej przekazał w testamencie swoje zbiory Gdańskiemu Towarzystwu Przyrodniczemu do którego należał; posiadłość zostawił synowi, który miał lepszą głowę do interesów niż do kolekcjonerstwa i na miejscu ogrodu botanicznego wybudował komfortową restaurację (dom kuracyjny- kurhaus). Moda na plażowanie przybyła już w 2 poł. XVIII wieku z Anglii do Niemiec, ale na dobre rozwinęła się w czasach napoleońskich.

W 1807 roku wojna przeniosła się na teren Pomorza Gdańskiego. Od 10 marca trwało oblężenie Gdańska przez wojska francuskie i polskie. Pierwsi pod pruską twierdzą znaleźli się żołnierze dywizji polskiej gen. A. Kosińskiego. Główne walki przeniosły się na Mierzeję. Warunkiem zwycięstwa było odcięcie załogi pruskiej od Wisłoujścia. Zdobycie Mierzei powierzono 4 dywizji gen. Gardanie, w skład której weszły polskie pułki. 4-ty pułk piechoty pod ogniem przeprawił się przez Wisłę i zdobył Stogi, gdzie miał swoją główną kwaterę.

Kapitulacja Gdańska nastąpiła 27 maja 1807 roku. Cesarz Napoleon zaszczycił miasto swoją wizytą w dniu 1 czerwca 1807 roku. Nadając marszałkowi Lefebvre honorowy tytuł „księcia Gdańska”. Na Łuku Triumfalnym w Paryżu wśród wielu nazw bitewnych widnieje wyryte słowo Dantzig.

Na mocy postanowień z Tylży (1807) Gdańsk ustanowiono Wolnym Miatem. Określono granice WMG na korzyść Gdańszczan i w ten sposób Mierzeja, a w raz z nią Stogi znalazły się na tym terytorium, wolne od okupacji pruskiej. Francuski Gubernator nie tylko zainteresował się plażami w Sopocie, Brzeźnie i Stogach, upowszechniając wśród mieszkańców nowy zwyczaj- plażowanie, ale prawnie i materialnie pomagał rybakom stogowskim.

W pierwszej połowie XIX wieku mieszkańcy Gdańska i Żuwał przeżyli największą w dziejach tego miasta powódź. Mróz trzymał już od jesieni 1828 roku i było pewne, że spiętrzona kra na rzece będzie wiosną 1829r. o wiele większa niż dotychczas. Na Gdańsk uderzyły 3 fale powodziowe. Dolne Miast zalało do wysokości drugiego piętra, Ołowianka znalazła się pod wodą, Długi Targ z Neptunem tonął w metrowej fali wody. Najtragiczniejsza była trzecia fala, która zalała Wisłoujście. Dnia 1 kwietnia 1829 roku Stogi zniknęły pod wodą.

W okresach epidemii nie brakowało cwaniaków i szarlatanów, którzy żerowali na cierpieniu i naiwności innych np. pewien szewc ze Stogów w czasie epidemii cholery w 1831 roku rozprowadzał cudowne krople, mające moc leczniczą. Zyskał przejściową sławę, a jego panaceum zaczęto nawet podrabiać, ale wnet okazało się, że była to tylko mieszanina soku i różnego rodzaju przypraw, która nie posiadała żadnych właściwości leczniczych, tak szeroko rozreklamowanych przez producenta. W nocy z 1 na 2 lutego 1840 roku w czasie olbrzymiej powodzi prąd Wisły przerwał słaby pas wydmowy koło Górek i utworzył sobie nowe ujście rzeki dzieląc osadę na dwie części (Górki Zach. i Górki Wsch.). W ten sposób powstała Martwa Wisła, a Stogi i okolice są położone na wyspie ujścia.

W 1843 roku wieś liczyła 87 mieszkańców w 21 domach. W XIX wieku największym gospodarstwem był Schindlershof posiadający 30 krów, a obok rozciągał się piękny ogród z aleją; następnym co do wielkości gospodarstwem był Peters’schen Hof, na którego miejscu postawiono (przed 1911 rokiem) młyn.

Wielce zasłużony dla Gdańska nadburmistrz Winter zamówił w firmie Arida sieć kanalizacyjną, którą wykonano w latach 1869-71. Wybudowano zbiorniki irygacyjne, jazy, przepusty, kanały, przepompowanie. W ten sposób nieużytki zamieniono na 400 ha gruntów ornych. Światło elektryczne na Stogach zabłysło po podłączeniu do rejonów dalej położonych od śródmieścia w latach 1908-1912. W 1911 roku wybudowano szkołę (obecnie SP 11). W 1914 roku Stogi włączono do Gdańska.

Na początku wieku XX motorówka kursowała na Stogi codziennie co godzinę, a w niedzielę, święta i w sezonie letnim co pół godziny. W 1912 roku do użytku oddano most zwodzony- Most Siennicki. W 1910 roku liczba mieszkańców Stogów wzrosła do 3 tysięcy, ale w sezonie letnim przyjeżdżało tu ponad 50 tysięcy turystów. Na przełomie XIX/XX wieku sezon plażowy rozpoczynał się 15 czerwca i trwał do 15 września. Plaża była czynna od godz. 6 rano do zmierzchu: bilet wstępu kosztował 10 pfenigów. Wieczorami zaś można było potańczyć w lokalu Manteuffla. Do brzegu morskiego prowadziła szeroka, wygodna droga, a nie opodal wybudowano drewniane łazienki. Niedaleko plaży powstała lipowa promenada, a przy niej przestronny lokal gastronomiczny. Fale morskie przecinał niedługi, drewniany pomost. W latach międzywojennych liczba turystów jeszcze wzrosła. Ulubionymi lokalami dla nich były wówczas: restauracja Krolla, leśna kawiarnia Albrechta, gospoda Karmera. W latach międzywojennych popularnością cieszył się Kurhaus Haudebude, Mayers Restaurant, Dunenschloss, Strandhalle. Najwięcej gości przybywało do „Kurhausu’’ przy jeziorze Pusty Staw, gdzie mogli wysłuchać koncertów muzycznych, popływać na łódkach i żagłówkach, pospacerować po promenadach leśnych, zobaczyć bociany, których stadko upodobało sobie dachy Stogów. Turyści zamieszkiwali też w willach „Silwana” i „Wiktoria”.

Pierwsze tramwaje wyruszyły na ulice Gdańska w 1896 roku. Na Stogi uruchomiono linię 4 dopiero w 1927roku. Tramwaj wyjeżdżał z Hanzaplatz (okolice Zieleniaka) i przez ulicę Długą i Długi Targ podążał do Siennej Huty- Haudebude, bo tak nazwano Stogi w polskim przewodniku turystycznym z 1939 roku. Latem tramwaje były przepełnione, szczególnie w niedziele panował na tej trasie ogromny ruch. Aby dostać się w Śródmieściu do tramwaju trzeba było wsiąść do tego wracającego z plaży, przejechać się do pętli przy Hanzaplatz i dopiero pojechać na plażę.

Plaża była bardzo szeroka (dopiero w latach 70-tych zmniejszono ją znacznie przeznaczając część pod roślinność wydmową). Wzdłuż niej prowadziła żwirowa promenada wraz z drogą dla rowerzystów ciągnąca się od Wisłoujścia do Górek Zachodnich. Stały przy niej biało pomalowane ławki. Naprzeciwko wejścia na kąpielisko strzeżone stała oszklona hala, gdzie sprzedawano napoje chłodzące. W połowie lat 30-tych zbudowano drugą halę- restaurację z daniami gorącymi. Amatorzy kąpieli i opalania się mogli przy wejściu sprawdzić zapisaną na słupie temperaturę wody i powietrza. Po prawej stronie plaży ciągnął się w morze długi pomost, a daleko od brzegu tkwiła trampolina i przymocowana do pala drewniana tratwa. Czasami plażowiczów zaskakiwał deszcz, wirująca chmura piasku, fatamorgana. Plażowicze mogli wracać daleko pieszo przez las do najbliższego przystanku przy Heidsee.

Przystań parowców osobowych znajdowała się przy Zielonej Bramie na Motławie. Organizowano rejsy przez cały rok co pół godziny na Stogi i do Sobieszowa. W okresie przedwojennym na Stogach była apteka, piekarnia, 4 restauracje, zakład budujący łodzie drogeria, sklepy mięne, 6 sklepów kolonialnych. W dzielnicy pracowali: dwaj lekarze, krawcowa, rybacy, dwaj fryzjerzy, dwaj stolarze, czterej szewcy. Mieszkańcy pracowali w gdańskich zakładach „Baltoil” w Wisłoujściu, W dzisiejszym ZNTK na Przeróbce, fabryce tytoniu, fabryce czekolady, zakładach rybnych, Zakładach obróbki bursztynu, a przede wszystkim w „Pasaniu” i przemyśle stoczniowym, w warsztatach żeglugi śródlądowej i w stoczni jachtowej (po 1945 roku stocznia Conrada).

W latach I Wojny Światowej na Stogach znajdował się szpital dla rannych żołnierzy niemieckich; ludność była dziesiątkowana przez epidemię grypy. Pamiątką z tych czasów był, wystawiony nad brzegiem jeziora pomnik poległych żołnierzy- mieszkańców Stogów(Przetrwał do 1945 roku). Ta wojna w odróżnieniu od 1945 roku toczyła się do końca bardzo daleko od Gdańska- Stogów, ale w jej wir- jak zawsze- zostali wciągnięci wszyscy. Na Przeróbce znajdował się duży obóz jeniecki dla Rosjan.

W roku 1945 nastąpiło kilkugodzinne bombardowanie Stogów i okolic, gdzie schroniły się niemieckie oddziały wojskowe i liczni uchodźcy. Była to ostatnia linia obrony niemieckiej. Straty sięgały 80% zabudowań. Między Gdańskiem a Krakowcem przerzucono przez Wisłę most pontonowy dla uciekinierów. Las na Stogach został zaminowany, drogi aż do morza zawalone były porzuconym sprzętem. W Wielką sobotę 31 marca 1945 roku Sowieci zajęli Stogi.

30 marca 1945 roku utworzono województwo gdańskie, a następnego dnia rządy objął pierwszy tymczasowy prezydent miasta F. Kotus- Jankowski. W ślad za centralnym zarządem miejskim powołano biura dzielnicowe m.in. na Stogach. Na początku maja rozpoczął się pierwszy powojenny rok szkolny, a w październiku zaczęły się zajęcia na Politechnice Gdańskiej. Zaczęto wydawanie Dziennika Bałtyckiego i nadawanie audycji Rozgłośni Gdańskiej Polskiego Radia. Rozpoczęła się równocześnie Wielka Wędrówka Ludów: Niemcy opuszczali Gdańsk, ich miejsce zajmowali Polacy. Największe nasilenie ruchów ludnościowych przypadło na pierwsze lata po 1945 roku., ale emigracja jest zjawiskiem ciągłym i trwa bardzo długo, o czym świadczą niemieckie i polskie statystyki. W 1945 roku pozostało na Stogach kilkanaście rodzin mieszkających tu przed i w czasie wojny. Przybywali Polacy z różnych stron kraju, zwłaszcza z Kresów Wschodnich, w 1946 roku było już kilkadziesiąt rodzin. Od razu po wojnie ludność używała nazwy Sianki, przeniesionej ze wsi o tej samej nazwie na Sanem, ale była to nazwa popularna, nieurzędowa, gdyż oficjalna, będąca dosłownym tłumaczeniem z niemieckiego Haudebude w liczbie mnogiej brzmi wyłącznie Stogi.

Wszędzie były ruiny i ślady wojny: zrujnowana willa, czołg na miejscu późniejszej piekarni, porzucony sprzęt wojskowy nad jeziorem i na całej trasie na plażę. Dzieci bawiły się w ruinach domów poniemiecką amunicją- takie zabawy kończyły się często tragicznie. Pewnego razu na ulicy wybuchła stara mina.Stogi zmieniały swój powojenny wygląd. Odbudowywano i zagospodarowano stare i nowe miejsca: utworzono Klub Jachtowy Ligi Przyjaciół Żołnierza; nad jeziorem powstało kino „Włókniarz”, przystań kajakowa, ścieżka zdrowia, w lesie utworzono klub piłkarski „Meduza” z własnym lokalem, w którym odbywały się wieczorki taneczne, a przy ul. Kłosowej (obecnie SP 72) boisko sportowe. Początkowo na Stogi jeździła kryta ciężarówka z plandeką, zastępująca autobus. Zniszczony most Siennicki był dostępny tylko dla ruchu pieszego. W grudniu 1948 roku uruchomiono tramwaje, produkcję pasmanterii „Pasanil”. Ulicom dano nowe nazwy. Współczesny kształt osiedla datuje się na początku lat 60-tych. Autorem osiedla jest inż. arch. Jerzy Poklewski. Wtedy to wybudowano nową dzielnicę mieszkaniową, jaka w niezmienionym kształcie istnieje do dziś. W 1986 roku część terenów leśno- wydmowych uznano za Obszar Chronionego Krajobrazu. Polityczne dzieje PRL-u miały i na Stogach swój oddźwięk. W tragicznych dniach grudnia 1970 roku robotnicy maszerowali ul. Stryjewskiego wznosząc okrzyki. W 1976r. powstał w Polsce Komitet Obrony Robotników, przekształcony w rok później w Komitet Samoobrony Społecznej KOR. Epokowe, historyczne znaczenie tego faktu polega m. in. Na tym, że garstka ludzi poruszyła lawinę polityczną, która zlikwidowała komunizm. W małym mieszkaniu przy ul. Wrzosy 26 mieszkał z rodziną robotnik i działacz Wolnych Związków- Lech Wałęsa. Tu rozwijała się działalność przedsierpniowa opozycja organizując akcje ulotowe, kolportaż „bibuły”, redagowanie „Robotnika Wybrzeża”, rocznice Grudnia’70. Wielką manifestacją stała się msza św. Żałobna i pogrzeb tragicznie zmarłego w niejasnych okolicznościach Tadeusza Szczepańskiego, mieszkańca Stogów, która zgromadziła całą opozycję Wybrzeża. Koło kościoła jeździły wozy milicyjne, rozpędzały ludzi, żeby się nie gromadzili. Historyczny przełom 1989 roku przyniósł i dla Stogów wiele zmian. Prywatyzacja objęła dużą cześć dzielnicy w postaci sklepów, barów, itp.


Tekst pochodzi z książki „MAŁA OJCZYZNA STOGI, HISTORIA I WSPÓŁCZESNOŚĆ”. Serdeczne podziękowania dla Autora Pana Dariusza Ostapowicza za pozwolenie na wykorzystanie fragmentów jego książki.